Direction: Egypt Day 1

United Kingdom(Great Britain)

As I mentioned before the best thing to do to escape from the cloudy and rainy weather is to go somewhere where the sun shines all day long. My pick this year was Egypt.

It was always my dream as I am passionate about its ancient history and culture and I read so much about it that I could be a tour guide (no kidding).

Egypt means the one of the first places on the Earth, where civilization and culture flourished in the times when most peoples were mostly focused on chasing the potential food without any other aspirations. Egypt as we know it now means advanced technology solutions (think about pyramids), huge knowledge about astrology and rich culture as well as religion. All in all – life in harmony with nature and universe.

So equiped with my knowledge about this country I was more than ready to explore it live. Here is the story…

The flight to Sharm el sheikh is rather long – it last 4h 30 mins but as the plane starts to land you know it was worth waiting. Red mountains are stretching through the landscape as the shore is vibrant with life as it is full of various hotels and resorts.

Poland

Jak już wspomniałam najlepszym sposobem na pozbycie się chmur oraz zimy jest ucieczka w miejsce, gdzie słońce świecie prawie codziennie. W tym roku moją ucieczką od zimy był Egipt.

Moim marzeniem było zawsze zwiedzić ten cudowny, egzotyczny kraj. Czytała już tak wiele publikacji oraz artykułów o jego historii i kulturze, że mogłabym obecnie zostać przewodnikiem wycieczek.

Cywilizacja i kultura starożytnego Egiptu nie miały sobie równych w innej części świata. Gdy inne ludy skupione były głównie na tropieniu zwierzyny z maczugą w ręku, starożytni Egipcjanie budowali świątynie i piramidy według wierzeń podporządkowanych astrologii,a  następnie ozdabiali je pięknymi rysunkami i hieroglifami. Egipt dla mnie oznacza zaawansowane technologie, bogatą kulturę  oraz życie zgodne z naturą i wszechświatem.

Dlatego wyposażona w taki bagaż wiedzy prawie nie posiadałam się z radości, gdy zobaczyłam ofertę podróży do Sarm el Sheikh z jednego biur podróży.

Lot z Londynu do Sharm el Sheikh jest raczej długi – trwa 4,5 godziny zależnie od linii lotniczych. Jednak, gdy pierwsze skkawki lądu wyłaniają się zza chmur, wiadomo, że było warto. Bo tuż przed naszymi oczami roztaczają się pomaraczowo-czerwone pasma gór półwyspu Synaj. Od środka przecinają je drogi, szlaki – teren wcale nie tętni życiem. Jakby został nietknięty od czasów Mojżesza. Z kolei wybrzeże pełne jest hoteli i resortów, które jawią się w postaci niskiej zabudowy budynków w jasnych kolorach które kontrastują z lazurem morza i rozgrzanym piaskiem pustyni.

SAM_0231 SAM_0172 SAM_0240

The first thing that strikes you as you leave the airport is the air. It is so clean and fresh that you immediately get relaxed.

We were picked up by the local transfer company and driven to our hotel where we had an express check-in and went to eat something as we were starving from hunger.

After a dinner we had to welcome the sea and because it was dark already we had to welcome it next day. Meanwhile we enjoyed local flora and roar of the waves…

Pierwszą rzeczą, jaka uderza od samego momentu wyjścia z lotniska, jest  czyste powietrze – jakże przyjemna odmiana po londyńskich spalinach. Jest czyste i orzeźwiające, co powoduje, że od razu czuję się zrelaksowana, gdy mój organizm oczyszcza się wszelkich toksyn.

Od razu zostaliśmy przewiezieni do naszego hotelu przez lokalną firmę przewozową. Na miejscu szybko i w miłej atmosferze odebraliśmy kartę do pokoju, po czym jeszcze szybciej udaliśmy się na późną kolację, ponieważ umieraliśmy z głodu.

SAM_0268

 

WP_000060

SAM_0272

On the way to the beach…

W drodze na plażę…
SAM_0289 SAM_0295 - Kopia - Kopia SAM_0300 SAM_0301 SAM_0304 SAM_0303

Beach fashion:)

SAM_0306

sipping ‘Carabean night’:)

Sącząc ‘Karaibską noc’ (jeden z serwowanych na miejscu drinków)
SAM_0317

SAM_0319

Saying Hello to the sea:)

Powitanie morza:)

SAM_0322

Sea trophy:)

Pierwsze zdobycze:)

Advertisements
This entry was published on March 21, 2013 at 9:16 am and is filed under Lifestyle, travel. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: